Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 


Poprzedni temat :: Następny temat
Traktorek-kosiarka MTD LN 200H
Autor Wiadomość
Camilo 

Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 9
Wysłany: 12 Maj 2013, 13:46   Traktorek-kosiarka MTD LN 200H

Witam serdecznie wszystkich Forumowiczów!

Zwracam się do Was z prośbą o pomoc w wyborze kosiarki - traktorka do koszenia działki o powierzchni 60ar. Potrzebuję traktorek wyposażony w:
- pompę oleju (koszenie na stoku)
- kosz (zbieranie trawy na części trawnika)
- przekładnie hydrostatyczną
- silnik, najchętniej 2 cylindrowy

Budżet jakim dysponuje to 10 000 zł.

W dotychczasowych poszukiwaniach dopasowałem do sowich potrzeb MTD LN 200H (http://grass-garden.pl/traktorki/155-mtd-ln-200h.html). Nie mogę znaleźć żadnych opinii - doświadczeń na temat tej maszyny.
Proszę o podpowiedź czy to dobry wybór oraz ewentualne inne propozycje mieszczące się w moim budżecie.
 
kamilos 

Imię: Kamil
Pomógł: 38 razy
Wiek: 23
Dołączył: 02 Gru 2012
Posty: 1102
Wysłany: 12 Maj 2013, 14:10   

Z tego co mi wiadomo to krążą o mtd nie zbyt dobre opinie nawet tu na forum główne mankamenty to drogie części i trwałość samego sprzętu. Cena jest fajna ale coś za coś sam bylem nie dawno w podobnej sytuacji i brałem pod uwagę zakup tego traktorka i mi go odradzano. Choć w tej cenie trudno o coś lepszego za 10 kola chociaż ten traktor tez jest ciekawy zobacz http://www.mcculloch.com/...ors/m200-107tc/ i spokojnie za dychę go kupisz.
Ostatnio zmieniony przez kamilos 12 Maj 2013, 14:18, w całości zmieniany 2 razy  
 
Camilo 

Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 9
Wysłany: 12 Maj 2013, 17:47   

Z szybkiego porównania widzę, że ten Mcculloch M200-107TC jest o 4,3 KM słabszy w stosunku do MTD, z kolei na korzyść przemawia większy bak i kosz na trawę... Tu rodzą mi się trzy pytania:
1. Ile paliwa na godzinę zużywa taki traktorek?
2. Różnica pomiędzy 20 KM a 15,7 KM będzie bardzo odczuwalna w użytkowaniu, biorąc pod uwagę że będę kosił na stoku?
3. Mcculloch jest teraz własnością Husqvarny, co za tym idzie jest obsługiwany przez jej sieć serwicową?
 
kamilos 

Imię: Kamil
Pomógł: 38 razy
Wiek: 23
Dołączył: 02 Gru 2012
Posty: 1102
Wysłany: 12 Maj 2013, 18:12   

Camilo napisał/a:
Z szybkiego porównania widzę, że ten Mcculloch M200-107TC jest o 4,3 KM słabszy w stosunku do MTD, z kolei na korzyść przemawia większy bak i kosz na trawę... Tu rodzą mi się trzy pytania:
1. Ile paliwa na godzinę zużywa taki traktorek?
2. Różnica pomiędzy 20 KM a 15,7 KM będzie bardzo odczuwalna w użytkowaniu, biorąc pod uwagę że będę kosił na stoku?
3. Mcculloch jest teraz własnością Husqvarny, co za tym idzie jest obsługiwany przez jej sieć serwicową?


Mylisz się ten mcculloh ma silnik o takiej samej mocy jak mtd moim zdaniem jest lepszy od mtd porównaj sobie chociażby wagę mtd jest o 30kg lżejszy od mculloha nie mówiąc o samym wyglądzie wizualnie lepiej się prezentuje przypomina traktor husqvarny. Ile pali traktorek trudno powiedzieć zależy na jakich obrotach się pracuje i na jakim terenie nie da się tego jednoznacznie określić mój pali ok 2,5l/mth z tym ze ma trochę większy silnik bo ma 22km, serwis jest w husqvarnie.
 
Camilo 

Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 9
Wysłany: 12 Maj 2013, 19:11   

Chyba masz racje co do mocy. Na stronach producentów:
http://mtdsklep.pl/szczeg...ml#.UY_X8-mJ2Ds
http://www.mcculloch.com/...ors/m200-107tc/
jest podana identyczna wartość - 11,6 kW dla 2600 obr/min co odpowiada 15,7 KM. Na stronach sklepów internetowych dla MTD podane jest 20KM (oprucz Leroy Merlin gdzie ma 14,9 KM) a dla Mcculloch w większości opisów ma podane 11,6 kW ale 20 KM tez można znaleźć np tu: http://www.kosiarkowo.com...107tc-p-56.html

Nie wiem z czego wynikają te rozbieżności...

Co do wyglądu, pojemności baku i kosza, 4 kół agregatu koszącego bardziej przemawia do mnie Mcculloch.
 
kamilos 

Imię: Kamil
Pomógł: 38 razy
Wiek: 23
Dołączył: 02 Gru 2012
Posty: 1102
Wysłany: 12 Maj 2013, 19:23   

no w tej cenie z koszem na 2-cylindrowym silniku nic lepszego niż ten mculloh nie znajdziesz.
sam bym go kupił chętnie :-)
 
WiesiekB 

Imię: Wiesiek
Dołączył: 02 Maj 2013
Posty: 7
Wysłany: 13 Maj 2013, 07:14   

kamilos napisał/a:
no w tej cenie z koszem na 2-cylindrowym silniku nic lepszego niż ten mculloh nie znajdziesz.
sam bym go kupił chętnie :-)


W podobnej cenie ma http://www.agrocentrum.op...ct/show/id/3325
 
janek38 
Sprzedaż i serwis różnych firm

Pomógł: 10 razy
Wiek: 47
Dołączył: 05 Lut 2010
Posty: 890
Skąd: mazowieckie
Wysłany: 13 Maj 2013, 07:35   

Zobacz na ten model,

http://www.grass.com.pl/product/37/elt-2-4-rd-2-hp

zobacz jego wagę,jest masywniejszy i cięższy tzn.lepiej zrobiony,
_________________
Zagorzały przeciwnik kupowania przez internet oraz w Hipermarkecie
 
WiesiekB 

Imię: Wiesiek
Dołączył: 02 Maj 2013
Posty: 7
Wysłany: 13 Maj 2013, 09:32   

janek38 napisał/a:
Zobacz na ten model,

http://www.grass.com.pl/product/37/elt-2-4-rd-2-hp

zobacz jego wagę,jest masywniejszy i cięższy tzn.lepiej zrobiony,

Ja się do tego przymierzam . Ma mocniejszy silnik . http://www.agrocentrum.op...ct/show/id/3160 . Fakt że lżejszy ale widziałem go akurat i podoba mi się w nim to że to blacha a nie plastik . Bo inne ładnie może i wyglądają ale połowa to plastik .
Ostatnio zmieniony przez WiesiekB 13 Maj 2013, 09:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
Camilo 

Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 9
Wysłany: 13 Maj 2013, 20:15   

Dziękuje za wszystkie odpowiedzi!
Skłaniam się do zakupu Mcculloch M200-107TC, na Snappera ELT 2040 RD niestety mnie nie stać :(
Zastanawiam się tylko, czy zakup tego traktorka w Leroy Merlin lub Castoramie to dobry pomysł? W obydwu tych sklepach jego cena wynosi 10 000 zł. W innych sklepach około 11 500 zł.
Ma ktoś doświadczenie z zakupami w hipermarketach budowlanych lub wiedzę czy to identyczny sprzęt jak sprzedają dealerzy?
 
kamilos 

Imię: Kamil
Pomógł: 38 razy
Wiek: 23
Dołączył: 02 Gru 2012
Posty: 1102
Wysłany: 13 Maj 2013, 20:46   

Camilo napisał/a:
Dziękuje za wszystkie odpowiedzi!
Skłaniam się do zakupu Mcculloch M200-107TC, na Snappera ELT 2040 RD niestety mnie nie stać :(
Zastanawiam się tylko, czy zakup tego traktorka w Leroy Merlin lub Castoramie to dobry pomysł? W obydwu tych sklepach jego cena wynosi 10 000 zł. W innych sklepach około 11 500 zł.
Ma ktoś doświadczenie z zakupami w hipermarketach budowlanych lub wiedzę czy to identyczny sprzęt jak sprzedają dealerzy?


Jedz najlepiej do dealera i popytaj za 10k powinni ci sprzedadzac jak ich przyciśniesz z castoramy lepiej nie kupuj.
 
hqv 
Fanatyk

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 13 Sty 2013
Posty: 202
Wysłany: 13 Maj 2013, 22:21   

U dilera masz sprawdzony sprzęt odpalony i przeszkolenie a w markecie nie masz nic, nawet nie jesteś pewien czy ten sprzęt jest sprawny.
 
Camilo 

Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 9
Wysłany: 14 Maj 2013, 06:25   

Wybiorę się do dealera, ponegocjuję cenę, może uda mi sie uzyskać 9-10% rabatu.
 
WiesiekB 

Imię: Wiesiek
Dołączył: 02 Maj 2013
Posty: 7
Wysłany: 14 Maj 2013, 07:14   

Camilo napisał/a:

Skłaniam się do zakupu Mcculloch M200-107TC,

A ile on ma KM ? Bo niektórzy podają że 20 KM ale ze specyfikacji to nie wynika bo jak by nie liczył to chyba 11.4 KW nie da 20 KM
 
Camilo 

Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 9
Wysłany: 14 Maj 2013, 07:25   

Zarówno wcześniej wspomnione MTD jak i ten Mcculloch wyposażone są w silnik B&S Intek Series 7200 V-Twin ( 2 cylindry). Ma on 11,6 kW dla 2600 obr/min co odpowiada 15,7 KM. Wartość 20KM, która pojawia się przy traktorkach z tym silnikiem odpowiada prawdopodobnie mocy rozwijanej przy większych obrotach (3000 - 3200 obr/min).
Jeśli jest inaczej, proszę mnie poprawić.
 
troku 

Imię: Andrzej
Pomógł: 109 razy
Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2010
Posty: 2366
Skąd: Poznań tel. 665 200 900
Wysłany: 14 Maj 2013, 17:42   

Przy maksymalnych a raczej przy normie silnika jaki on uzyskuje moc w HP a to inna jednostka miary
 
Camilo 

Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 9
Wysłany: 15 Maj 2013, 06:06   

1 KM = 0,9863 HP według Wikipedi... a w uklładzie SI mamy Waty, i ich powinno się używać jako jednostki mocy.

Traktorek kupiłem, stanęło na Mcculloch M200-107TC, dostałem dobrą cenę od dealera Husqvarny oraz dowóz gratis.

Dziękuje Wszystkim za okazaną pomoc.
 
jerzyk 
jerzyk

Pomógł: 76 razy
Dołączył: 07 Wrz 2012
Posty: 1651
Skąd: kowary
Wysłany: 15 Maj 2013, 07:59   

i tak trzymać kupować w serwisach
 
bartolini55 

Imię: Bartek
Dołączył: 14 Lip 2013
Posty: 29
Wysłany: 14 Lipiec 2013, 20:05   

I jak - już po koszeniu?? - mam podobny areał - ciekawy jestem czy jesteś zadowolony??
Masz dużo wzniesień?
 
Huston11 

Imię: Krzysztof
Dołączył: 31 Sie 2016
Posty: 5
Wysłany: 13 Wrzesień 2016, 12:35   Mógłbyś wypowiedzieć się na temat tego McCullocha?

Jak tam po 3 latach od zakupu?
 
turton 

Dołączył: 24 Sie 2016
Posty: 7
Wysłany: 28 Wrzesień 2016, 09:19   

o widzę, że temat aktualny dla mnie - macie coś do polecenia? Mam obecnie identyczne oczekiwania...
 
RomanJ4 

Dołączył: 19 Maj 2017
Posty: 1
Wysłany: 19 Maj 2017, 12:19   

Mam już 3 lata ten model (silnik dwucylindrowy Intek 7200 V-Tvin 656ccm, 31.66Nm/3600RPM) do koszenia areału ok 20arów, i mogę podzielić się swoimi doświadczeniami.
Silnik:
- jeśli kupicie nowy i chcecie znacznie wydłużyć żywotność silnika, to pierwsze co zróbcie to jeszcze przed pierwszym uruchomieniem wymieńcie olej na jakiś firmowy np 10W30, (filtra nie trzeba przy tym wymieniać- może zostać ten sam do pierwszej wymiany), bo ten fabrycznie zalany "no name" strasznie się grzeje (powyżej 125°C przy temp powietrza ≈25°C).
Wiem to, bo założyłem sobie sam dodatkowo 3 zegary: temperatury i ciśnienia oleju, oraz obrotomierz. Mój silnik miał co prawda fabrycznie zamontowany czujnik ciśnienia oleju podawanego przez pompę (do sterowania kontrolki która gaśnie przy ciśnieniu bodaj 1atm), ale nie był on nigdzie podłączony. Po wymianie oleju na firmowy temperatura nie przekracza ≈90-100°C nawet w bardzo ciepłe dni.
Dziwi trochę takie podejście producenta silnika (B&S) do jakości oleju, ale może chodzi mu o późniejszą sprzedaż części zamiennych i servis, kto wie ??? :roll:
Drugi krok - bezwzględnie wymieńcie pierwszy olej łącznie z filtrem na nowe po zaledwie 0,5 godziny docierania ze względu na opiłki :!: Takie zalecenia znalazłem na jakimś amerykańskim forum o silnikach B&S odnośnie ich późniejszej żywotności. Dalsze wymiany już normalnie w/g zaleceń instrukcji. Dobrze założyć sobie prosty bezobsługowy elektroniczny licznik motogodzin, np https://allegro.pl/listing?string=licznik%20motogodzin&order=m&bmatch=s0-aut-1-1-0511 by regularnie robić wymiany (jednocześnie mamy w tym obrotomierz)
U mnie bak paliwa starcza na jakąś godzinę pracy non stop.
Musiałem tez dorobić sobie nowy korek otworu spustowego oleju z kranikiem (płynu od chłodnicy) bo jest ona tak usytuowany nisko nad ramą że przy wymianie oleju nie da się tam nic podłożyć i olej leje się po ramie. Korek dorobiłem z aluminiowego pręta kwadratowego 16x16mm ze stożkowym gwintem (bodaj NPT3/8-18) do wkręcania w otwór misy i nagwintowanym otworkiem (M10x1) pod kranik. Na kranik zakładam igelitową rurkę i może niezbyt szybko, bo kranik ma przelot bodaj ø4mm, ale bez rozlewania da się spuścić ok. 2L przez ≈15 min.

zespół koszący:
- sam agregat nie nastręcza żadnych trudności, ale kanał dolotowy do kosza jest niezbyt szeroki (w porównaniu do innych traktorków) i lekko po prawej stronie osi podłużnej ciągnika, więc gdy tnie dużą, gęstą i dość wilgotną trawę, ta po wypełnieniu dolnej części szybko zapełnia prawą część kosza naprzeciw kanału. I wtedy przyblokowana trawa zaczyna zapychać kanał dolotowy (blokując wyrzut do dalszej części kosza). Traktorek nie posiada czujnika wypełnienia kosza/zablokowania wyrzutu jak jest to np w traktorkach Karsit, więc tylko po pozostawionej z tyłu niezebranej trawie możemy się zorientować o zapchaniu.
Gdy zdejmiemy kosz (i zablokujemy czujnik zdjęcia kosza na tylnej ściance) wtedy nawet najgęstsza trawa nie jest w stanie zapchać kanału, bo sam wyrzut jest bardzo dobry - na kilka metrów.
Tak więc to konstrukcja kosza nie jest zbyt dobrze dobrana - może brak tu skośnej ścianki-kierownicy wyrzucanej z kanału trawy bardziej w lewą część kosza, albo może byłby lepszy nieco większy kosz.
Żeby sobie radzić u siebie zrobiłem w górnej pokrywie kosza prostokątny otwór z pleksiglasową klapką na zawiasie, która jest lekko uchylona w czasie cięcia. I kiedy widzę, że nie wylatują przez niego źdźbła ściętej trawy to znaczy, że trzeba przegarnąć trawę ręką na lewą część kosza (przez ten otwór, bez zdejmowania kosza) bo zacznie się zapychać. To zazwyczaj wystarcza do dalszego niezakłóconego wyrzutu. A kiedy czasem mimo to kanał się zapycha, i noże zaczynają mielić trawę (która zostaje niezebrana na trasie), to także przez ten otwór przepycham kanał (nawet w czasie jazdy bez wyłączania agregatu tnącego, jedną ręką) za pomocą lekkiej plastikowej rurki ø28mm (taka do prowadzenia kabli elektrycznych) z drewnianą przetyczką na końcu, która w razie przypadkowego dostania się między noże nie spowoduje ich uszkodzenia, najwyżej poszarpią rurkę.
Ale to wszystko tylko przy cięciu gęstej, wysokiej, dość wilgotnej trawy. Z częściej ciętą krótszą, bardziej suchą, nie ma takich problemów.

Przekładnia hydrokinetyczna jak do tej pory sprawuje się bez zarzutu.

Ogólnie jestem zadowolony...
Radzę również zastanawiającym się nad zakupem wybrać w miarę możliwości traktor z dwucylindrowym silnikiem, którego kultura pracy jest nieporównanie wieksza niż jednocylindrowego.
_________________
pzdr..
  
 
Google

Wysłany:    Reklama Google


 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - opowiadania - Mapa Forum
Waluty Internetowe