Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 


Poprzedni temat :: Następny temat
Jak przygotować kosiarkę spalinową do zimy?:)
Autor Wiadomość
ada 

Dołączyła: 23 Kwi 2012
Posty: 50
Wysłany: 23 Wrzesień 2012, 18:01   Jak przygotować kosiarkę spalinową do zimy?:)

Jak w temacie.
Jakie czynności powinnam wykonać, żeby moja kosiarka spokojnie przespała zimę a na wiosnę bez niespodzianek pracowała?
Co z paliwem? Co z olejem?
No nic nie wiem...?
 
jerzyk 
jerzyk

Pomógł: 76 razy
Dołączył: 07 Wrz 2012
Posty: 1663
Skąd: kowary
Wysłany: 23 Wrzesień 2012, 18:43   

koleżanko proponuję wymienić olej oraz filtr powietrza po ostatnim koszeniu jeśli mówimy o paliwie to są dwie szkoły szkoła pierwsza zostawiamy pusty zbiornik paliwa i pusty gaźnik szkoła druga zalewamy zbiornik paliwa do pełna i zostawiamy, ja wyznaję pierwszą szkołę paliwo nie powinno być przechowywane powyżej 3 miesięcy ponieważ traci swoje właściwości. pozdrawiam
 
ada 

Dołączyła: 23 Kwi 2012
Posty: 50
Wysłany: 23 Wrzesień 2012, 19:35   

Dzięki!
A filtr powietrza to mam po prostu gdzieś kupić? Do konkretnego modelu kosiarki?
Kosiarka ma dopiero jeden sezon, do tej pory dawałam jej olej, który kupiłam razem z kosiarką (coś na S :-) ). Czy nadal mam używać tego oleju?
 
Mark 

Imię: Marek
Pomógł: 5 razy
Wiek: 39
Dołączył: 12 Kwi 2012
Posty: 23
Skąd: Tczew
Wysłany: 24 Wrzesień 2012, 01:26   

Miło spotkać na takim forum taką pasjonatkę, jak Pani :mrgreen:

No więc, żeby nie było, że moja wypowiedź jest wyssana z palca, pozwolę sobie w skrócie napisać, jak na sposób przechowywania kosiarek zapatruje się firma Honda (wszystkie poniższe informacje pochodzą z instrukcji obsługi silnika GCV, więc jeżeli ktoś z forumowiczów zechce polemizować, to nie ze mną proszę...:)

1. Paliwo

Ogólnie rzecz ujmując paliwo nie powinno być przechowywane przez okres dłuższy, niż 30 dni… Oczywiście czas przechowywania zależy od kilku czynników, takich, jak skład paliwa, temperatura przechowywania, a także od tego, czy zbiornik paliwa jest napełniony do pełna, czy tylko częściowo… W każdym razie – im krócej przechowujemy paliwo – tym lepiej, co oznacza, że paliwo na okres zimowy z kosiarki lepiej jednak spuścić. Robi się to tak, że albo kosi się do końca (pod koniec sezonu nie uzupełniając paliwa), albo resztę paliwa wylewa się ze zbiornika przechylając w odpowiednim kierunku kosiarkę (oczywiście pamiętając o pewnych zasadach dotyczących kierunku przechylania). To, czego nie uda się zlać ze zbiornika albo wypala się do końca (aż silnika zgaśnie), albo spuszcza się bezpośrednio z gaźnika, jeśli wyposażony jest on w odpowiednią śrubę spustową. Przypominam, że przy zabawach z paliwem lepiej poczekać, aż silnik wystygnie.

Aha, jeśli ktoś ma zamiar przechowywać paliwo przez dłuższy czas, to oczywiście można kupić sobie dodatki konserwujące (firma B&S swego czasu nawet stosowała taki specjalny korek zbiornika paliwa z dozownikiem środka konserwującego, nazywało się to Fresh Start), jednak ja raczej nie polecam.

2. Olej

Z olejem można zrobić różnie – albo wymienić pod koniec sezonu (jak radzi Honda), albo poczekać do wiosny. Ważne jest, żeby olej był zmieniony przed rozpoczęciem koszenia w nowym sezonie, bo po prostu olej się starzeje. Starzenie oleju związane jest przede wszystkim ze zużywaniem się dodatków uszlachetniających: myjących, antykorozyjnych, podwyższających odporność na utlenianie, czy antypiennych. Degradacjię dodatków uszlachetniających przyspieszają też duże obciążenia oraz temperatura, a także przedmuchy z komory spalania, przedostawanie się paliwa, a nawet niecałkowite spuszczenie oleju podczas poprzedniej wymiany.
Olej więc wymieniamy po sezonie… albo i przed – jak kto woli… Warto jednak pamiętać, że przed spuszczeniem oleju silnik powinien być ciepły – wtedy spuścimy… więcej.
Olej można spuszczać korkiem spustowym (o ile istnieje), bądź przez korek wlewowy, czyli „górą” – w tym wypadku albo przechyla się silnik na odpowiednią stronę (uwaga wtedy na paliwo – lepiej żeby albo go nie było w zbiorniku, albo było go mało), albo odsysa się go specjalna pompką (ja nie polecam).
Bywa, że korek spustowy od spodu jest, jednak zakrywa go albo obudowa kosiarki, albo pasek napędu, wtedy pozostaje tylko opcja "od góry".



3. Cylinder

Firma Honda zaleca również „zakonserwowanie” cylindra (niezależnie od materiału, z jakiego jest on wykonany). Robi się to w następujący sposób:
• Wykręcić świecę zapłonową
• Wlać (najlepiej strzykawką z rurką) 5 – 10 cm3 czystego (świeżego) oleju silnikowego do cylindra
• Pociągnąć kilka razy za linkę rozrusznika, żeby olej rozprowadzić wewnątrz cylindra
• Wkręcić świecę
• Pociągnąć za linkę powoli, aż do wyczucia oporu. Oznacza to, że zawory się zamknęły - zabezpiecza to przed kurzem i wilgocią

I to by było na tyle, jeśli chodzi o cylinder

Tych, którzy zaraz napiszą, że wiosną będą po czymś takim problemy z uruchomieniem silnika, informuję, że silnik Hondy zapala wiosną od pierwszego pociągnięcia linki (bez zmiany/wykręcania /czyszczenia świecy).


4. Świeca

Świecę wypada wymienić co sezon nawet, jeśli nie przepracowała ona nawet przewidzianej przez producenta ilości godzin. Po co ma nam na przykład pęknąć (od przegrzania np.) izolator elektrody i wpaść do cylindra. :-?
Przed założeniem świecy wypada też sprawdzić odstęp elektrod, który powinien wynosić w Pani silniku 0,76 mm (jest dostępny w sprzedaży szczelinomierz 0,75 – więc nie powinno być problemu), jeżeli chodzi o Hondę, to producent zaleca (np. w silnikach GCV) odstęp 0,7 - 0,8 mm.
Świeca to będzie prawdopodobnie (R)J 19LM – firmy Champion, lub B(R)2-LM – firmy NGK

Jeżeli cylinder mamy zamiar „potraktować olejem”, (jak to opisane wyżej), to może lepiej zostawić starą świecę na zimę, a nową wkręcić dopiero wiosną.
Skoro mowa o świecach, to uwaga na moment siły, z jakim dokręcamy świecę. Jeśli jest to nowa świeca, to po wkręceniu jej do oporu/końca (!) (nie mylić oporu powstałego w wyniku nagaru na gwincie z wkręceniem do końca) powinno się ją dokręcić kluczem jeszcze o 1/2 (pół) obrotu.
Jeżeli reinstalujemy świecę (czyli wkręcamy ponownie), to po wkręceniu jej do końca palcami powinno się ją jeszcze dokręcić kluczem o 1/8 – 1/4 obrotu.
Różnice pomiędzy dokręcaniem starej i nowej świecy wynikają z tego, że w nowej podkładka (uszczelniająca) nie jest jeszcze spłaszczona.
Moim zdaniem podkładki w świecach NGK są bardziej „spłaszczalne”, niż w świecach Champion, toteż trzeba to wziąć pod uwagę podczas ewentualnej zmiany producenta świecy i nie próbować osiągać takich samych kątów/momentów dokręcania przy różnych świecach na siłę.

5. Filtr powietrza

W przypadku, kiedy kosiarka używana jest w trybie zbierania, a nie mulczowania (bardziej się kurzy), filtr powietrza przy użytkowaniu przydomowym wystarczy wymieniać co sezon. Tutaj jest dość ciekawa sytuacja, bo w zasadzie większość producentów/serwisantów twierdzi, że filtr należy po prostu wyrzucić (piszę tutaj oczywiście o filtrach papierowych, a nie na przykład gąbkowych, nasączanych olejem, które można myć), natomiast firma Honda dopuszcza okresowe czyszczenie papierowego filtra sprężonym powietrzem (oczywiście należy przestrzegać zasady, że dmuchać należy w kierunku „na zewnątrz”, czyli przeciwnie do normalnego kierunku przepływu powietrza przez filtr w czasie pracy, czyli przeciwnie do strzałki na filtrze).

Jeżeli chodzi o dostępność filtra powietrza, to nie ma z tym żadnego problemu (podobnie, jak ze świecą zapłonową i olejem) – powinien być on (ewentualnie zamiennik firmy Oregon) bez problemu osiągalny na przykład u dilerów Husqvarny lub Stihla. Co ciekawe, te same filtry kupione w marketach (np. Castorama) mogą być dużo droższe (dla porównania: filtr Oregon 30-347, zamiennik Honda #17211-ZL8-000 do Honda GCV 160 u dilera Husqvarny – 18 zł, cena w Castoramie – 32 zł )

6. Obudowa

Po sezonie można obudowę wyczyścić z zielonego osadu za pomocą specjalnych środków np. Oregon MX14, albo próbować czegoś innego (jednak dość ciężko się coś takiego czyści)… No i znowu Honda... zaleca pokrycie wszelkich zadrapań oraz elementów, które mogą być narażone na korozję cienką warstwą oleju (można też użyć czegoś innego, np. WD40 i nie wycierać, albo jeszcze lepiej np. „Smaru o podwyższonej przyczepności” firmy Beko, który to jednak trzeba potem zetrzeć, bo będzie się do tego potem kleił kurz.
Kosiarkę można „po wszystkim” przykryć porowatą (czyt. przepuszczającą powietrze) tkaniną, żeby kosiarka pod nią nie „zaparowała”.
Oczywiście warto kosiarkę przechowywać raczej w mało wilgotnym środowisku.

No i jeszcze jedno….. z ciekawości przeczytałem poprzednie wszystkie Pani posty…..i jest jeden problem…. Jeżeli deck (obudowa, czy jak to tam nazwać) kosiarki wykonana jest ze stali (nawet ocynkowanej), to raczej nie powinno się myć tego wodą, bo to tylko przyspieszy korozję. Dziwi mnie więc umieszczanie w obudowach niektórych kosiarek końcówki, do której można podłączyć wąż ogrodowy…. Znacznie lepszym wyjściem jest zeskrobanie trawy za pomocą czegoś drewnianego i to wszystko. Oczywiście kiedy już farba od spodu kosiarki ulegnie starciu, można to jeszcze próbować reanimować jakimś środkiem do konserwacji podwozi samochodowych, jednak należy się pogodzić z faktem, że może to nie wystarczyć na długo (wiem z autopsji).

No i kosz….. jeżeli kosz jest wykonany z tkaniny (jakiejkolwiek), to nie należy tego moczyć….. Trawę zwykle kosi się, kiedy jest sucha (lub w miarę sucha), więc nawet, jeśli tkanina kosza stanie się po koszeniu nieco wilgotna, to można ją wysuszyć pozostawiając na słońcu, a jeżeli to niemożliwe, to w ciepłym pomieszczeniu. Kiedy kosz wyschnie, można już wytrzepać pozostałe na nim ścinki trawy.

I teraz znowu uwaga do wszystkich ewentualnych krytykujących: kosiarki z koszem z tkaniny używam już około 10 lat (intensywnie) i nigdy nie miał on kontaktu z wodą ( i o dziwo działa !! :mrgreen: ), ponadto w przypadku jednej kosiarki i to z deckiem z aluminium (więc raczej nie rdzewieje) producent w instrukcji obsługi wyraźnie napisał, żeby nie myć tego wodą.

No i jeszcze jedna uwaga dotycząca mycia… Jeśli już ktoś się uprze i będzie mył kosiarkę wężem/myjką ciśnieniową, etc., to trzeba uważać, żeby woda nie dostała się do tłumika, ani do filtra powietrza (tłumaczenie powodów uważam za niepotrzebne).

7. Nóż

Jeżeli nie było to robione „w trakcie”, to przynajmniej raz na sezon wypada naostrzyć nóż kosiarki… W przypadku, kiedy możemy to zrobić sami (i mamy….. hmmm… predyspozycje), to szczerze polecam, bo w serwisie mogą nam nóż za bardzo „zmasakrować”… Oczywiście, jeżeli nóż jest w bardzo dobrym stanie, a ostrzenie wykonało się umiejętnie, to nie trzeba się fatygować do serwisu, jeżeli jednak w nożu są widoczne ubytki, to po samodzielnym naostrzeniu warto jednak wybrać się do serwisu, żeby sprawdzić jego wyważenie.
Jeżeli chodzi o nóż, to jest pewien problem… oczywiście zdaję sobie sprawę, że nikt tego nie robi, jednak po zdemontowaniu noża warto go dokładnie wyczyścić z przyklejonej trawy oraz rdzy (uwaga: jeżeli zielonego „nalotu” będzie dużo, to nawet czyszczenie noża szczotką drucianą na szlifierce kątowej będzie trudne, więc najpierw usuwa się ostrym nożem nalot, a potem rdzę). Jeżeli na nożu będzie dużo zabrudzeń, to stanie się on tak samo źródłem wibracji, jak gdyby był on niewłaściwie naostrzony… Kiedy nóż jest zardzewiały, to oczywiście łatwiej przywiera do niego trawa…. Moja propozycja jest taka: najlepiej naostrzyć nóż, pomalować go farbą (najlepiej w spray’u) i zanieść do serwisu, żeby sprawdzili wyważenie (kiedy nóż będzie pomalowany, wtedy w serwisie będą czuli…..respekt i nie zmasakrują za bardzo noża przy ewentualnej korekcie wyważania.
Żeby nie było, że jestem naiwny – malowanie noża wystarcza na bardzo krótko (nawet mimo użycia farby antykorozyjnej i dopiero potem nawierzchniowej), więc malować trzeba co sezon.

Dlaczego ostrzenie noża jest ważne ? Dlatego, że oprócz lepszych efektów koszenia (niedokoszone, lub roztrzaskane tępą krawędzią noża źdźbła) zmniejsza się też obciążenie silnika.


I jeszcze drobna korekta dotycząca poprzednich Pani postów….
Zalecenia są takie, żeby przy każdorazowym koszeniu ścinać 1/3 wysokości trawy (nie ma mowy o konkretnej wysokości w [cm] ) – na podstawie własnego doświadczenia wiem jednak, że to trudne do wykonania .


No. I to tyle… Jeżeli ktoś nie wytrzymał napięcia, lub zasnął w trakcie czytania, to bardzo przepraszam… :oops:


Pozdrawiam czytających ze zrozumieniem ! ;-)
 
jerzyk 
jerzyk

Pomógł: 76 razy
Dołączył: 07 Wrz 2012
Posty: 1663
Skąd: kowary
Wysłany: 24 Wrzesień 2012, 07:46   

olej który jest zalecany to SAE 30 i należy go stosować jeżeli chodzi o filtr powietrza to jeśli jest gąbkowy wystarczy go wyprać papierowy lepiej wymienić filtr się kupuje do modelu silnika a nie do modelu kosiarki
 
troku 

Imię: Andrzej
Pomógł: 109 razy
Wiek: 48
Dołączył: 09 Lip 2010
Posty: 2366
Skąd: Poznań tel. 665 200 900
Wysłany: 24 Wrzesień 2012, 09:53   

Faktycznie trochę przydługi opis i z paroma nieścisłaściami a z niektórymi się zgadzam

a więc

1: 10cm oleju do cylindra to zdecydowanie za dużo jak dla mnie łyżeczka stołowa to max
2: agregat się myje chociażby dlatego że kosiarka koleżanki jest wyposażona w przyłącze do wody
3: kosz też się myje ponieważ pory w materiale się zapychają i blokują przepływ
4: olej lepiej wymienić na koniec sezonu po ostatnim koszeniu
5: filtr wymieniamy po 25godzinach pracy ( można częściej lecz po co ) nr filtra u koleżanki 491588 B&S olej SAE30 dowolnego producenta
 
Henry58 
serwisant

Pomógł: 23 razy
Dołączył: 02 Lis 2007
Posty: 555
Skąd: skandynawia
Wysłany: 26 Wrzesień 2012, 18:42   

Witam,również zgadzam się z wypowiedziami kolegów powyżej.
_________________
Henry58
 
krzychu1 

Pomógł: 7 razy
Dołączył: 29 Cze 2011
Posty: 147
Wysłany: 28 Wrzesień 2012, 18:18   

Ja moge dodać ze po myciu kosiarki , mozna zapalić ją i zostrawić na max obrotach na kilka minut( klapka od kosza oczywisci ema zostać otwarta), podmuch powietrza z noza i wentylatora silnika wysuszy wszystko dokłądnie.
CO do paliwa lepiej wylać lub wypalic wszystko, uniknie sie kłopotów z wiosennym zapalaniem.
 
Maciek 


Dołączył: 07 Lip 2010
Posty: 23
Skąd: Małopolska
Wysłany: 23 Październik 2015, 12:16   

fajny artykuł znalazłem tutaj: http://stiga.pl/blog/jak-...arke-przed-zima

Wrzucam, może ktoś z Was będzie chciał przeczytać.
 
pfp76 

Pomógł: 13 razy
Dołączył: 21 Sie 2008
Posty: 366
Skąd: Lublin
Wysłany: 24 Październik 2015, 02:36   

WD 40 - nie jest środkiem konserwującym.
Oczywiście kosiarkę można myć wodą {chroniąc wrażliwe miejsca silnika}
Ktoś kto umie naostrzyć nóż - umie go też wyważyć
Ktoś kto nie umie wyważyć noża -nie umie go na pewno naostrzyć
Ktoś kto nie potrafi zrobić sobie prostej wyważarki - nie umie naostrzyć , ani wywaqżyć noża
Ktoś taki powinien oddać nóż do naostrzenia serwisowi.
ńie maluj moża -zamiast kupić farbę , oszczędzaj pieniądze na jego ostrzenie
Trawę kosimy na wysokość nam pasującą , zachowując minimalną i maksymalną wysokość przypiusaną jej gatunkowi{ np.św. Augustyn nie może być koszony niżej niż 7.5 cm. - trzeba zostawić minimum trzy listki na pniu
 
Google

Wysłany:    Reklama Google


 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - Mapa Forum
Siewki roślin flory PolskiWaluty Internetowe